Puchar Intertoto 1961/62

Augustyn Dziwisz kopiaTrenerem Górnika Zabrze w inauguracyjnym turnieju Pucharu Intertoto był Augustyn Dziwisz. Poprowadził on zabrzan do mistrzostwa Polski. Fot. Archiwum

1. runda

Start europejskich pucharów przyniósł ogromny prestiż i pieniądze nie tylko klubom i UEFA, ale również firmom bukmacherskim. Ich właściciele narzekali jednak, że w okresie letnim  firmy nie mają żadnego dochodu. Jednym z nich był Ernst Thommen - od 1932 r. właściciel firmy bukmacherskiej w Szwajcarii oraz późniejszy pomysłodawca Pucharu Miast Targowych. Dzięki wsparciu sławnego wówczas austriackiego trenera Karla Rappana oraz prezesa Malmo FF Erica Perssona (główny pomysłodawca Intertoto) w 1961 r. udało się zorganizować pierwszą edycję rozgrywek. Otrzymała ona nazwę Puchar Intertoto. Słowo „Toto” znaczyło „obstawianie meczów”. Początkowo turniej nie zyskał aprobaty UEFA, która była przeciwna obstawianiu meczów i zabroniła startu zespołom, które zakwalifikowały się do oficjalnych rozgrywek europejskich pucharów. Z gry zrezygnowały też takie kraje jak Anglia, Włochy czy Hiszpania, które wolały swoich piłkarzy wysłać na wakacje.

Turniej pierwotnie otrzymał nazwę International Football Cup (Międzynarodowy Puchar Piłkarski). Często nazywany był również Pucharem Karla Rappana. Przez pierwsze sześć lat trwania rozgrywek piłkarze najpierw rywalizowali w grupach, następnie grali ćwierćfinały, półfinały i finał.       

Organizatorzy pierwszej edycji Pucharu Intertoto podjęli decyzję, aby zgłoszone 32 drużyny rozmieścić według klucza geograficznego. I tak do czterech grup „wschodnich” zostały przydzielone kluby z Austrii, Czechosłowacji, NRD i Polski, natomiast w grupach „zachodnich” znalazły się ekipy z Holandii, Szwecji i Szwajcarii. Ewenementem stanowiły drużyny RFN, które miały grać zarówno w grupach „A” i „B”. Kraje RFN i NRD reprezentowało po pięć drużyn, natomiast pozostałe wystawiły po cztery ekipy, a jedynie Polska zgłosiła zaledwie dwa kluby. Przywilej ten spotkał Górnika Zabrze (w sezonie 1960 zajął trzecie miejsce) i Odrę Opole (czwarta na mecie sezonu 1960). Polscy kibice najbardziej liczyli na drużynę trenowaną przez Augustyna Dziwisza. Kiedy rozpoczęły się rozgrywki International Football Cup nasza ekstraklasa była niemal w połowie sezonu (grano systemem wiosna-jesień) i została zdominowana właśnie przez zabrzan, którzy dopiero pod koniec sezonu przegrali swój pierwszy mecz i w cuglach sięgnęli po mistrzostwo Polski. Odra uplasowała się na szóstym miejscu. 

W inauguracyjnym meczu Pucharu Intertoto piłkarze trenowani przez Teodora Wieczorka trafili na Slovan Bratysława z Czechosłowacji, Vorwärts Berlin z NRD i Wiener AC z Austrii. Byli to wymagający rywale, aczkolwiek jak najbardziej w zasięgu Odry. Pierwszy rywal Slovan przyciągnął na stadion Odry aż 7 tysięcy kibiców. Przewaga gości (wystąpili bez reprezentantów kraju, którzy w tym czasie grali z Argentyną) był wyraźna i udokumentowana przez nich tylko jedną bramką strzeloną przez lewego pomocnika Jozefa Vengloša. Kilka minut przed przerwą rezerwowy bramkarz Ferdinand Hason nie był w stanie obronić strzału najlepszego zawodnika Odry, Engelberta Jarka. – „Po pauzie doszło do radykalnej zmiany. Opolscy piłkarze poznawszy sposób gry rywala, zaczęli walczyć jak równy z równym, a wielu okresach zdobywali przytłaczającą przewagę” – pisał Sport. Pomimo, że Slovan przewyższał Odrę pod względem wyszkolenia technicznego, sprawniej panował nad piłką oraz lepiej prezentował się w grze głową, to nie był w stanie przeprowadzić akcji wieńczącej sukces. Franciszek Kściuk był bezbłędny w bramce, a tuż przed końcem spotkania przyszedł mu z pomocą słupek (strzelał Pavol Molnár). 

Dwie polskie drużyny Górnik Zabrze i Odra Opole w pierwszej serii gier trafiły na zespoły z Czechosłowacji. Teoretycznie łatwiejsze zadanie miał Górnik, który mierzył się ze Spartakiem Hradec Králově będący w sezonie 1960/61 w swojej lidze dopiero na ósmym miejscu. Rok wcześniej Votroci sprawili największą sensację w historii klubu sięgając po swoje jedyne w historii mistrzostwo kraju! Występowali w elitarnych rozgrywkach Pucharu Mistrzów, gdzie wyeliminowali Panathinaikos Ateny, a wiosną 1961 r. w ćwierćfinale zmierzyli się z FC Barceloną. Wprawdzie nie awansowali do półfinału, ale u siebie zdołali wywalczyć wynik 1-1.

Górnik okazał się być lepszy niż Barcelona zwyciężając na Všesportovni. Według opinii gazet było to zwycięstwo absolutnie zasłużone. Gospodarzom nie pomógł nawet idący im na rękę austriacki sędzia. – „Wydarzenia na stadionie Spartaka miały niezwykle interesujący a chwilami wręcz dramatyczny przebieg” – opisywał Sport. Huraganowy napór Spartaka trwał przez pierwsze dwa kwadranse, gdy kontratak przeprowadził Górnik. Edward Olszówka przejął podanie od Huberta Kostki, popisał się rajdem niemal przez całe boisko, a następnie wypuścił na wolną pozycję Erwina Wilczka, który uzyskał pierwszą bramkę. Utrata bramki zupełnie podłamała gospodarzy, którzy stracili swój żywioł, a inicjatywę przejęli zabrzanie. 6 minut później Edward Jankowski silnym strzałem po raz drugi pokonał bramkarza Spartaka. Według relacji Sportu, widząc nieporadność gospodarzy do akcji wkroczył sędzia, który w 45 min. odgwizdał problematyczny rzut wolny na granicy pola karnego. Bedřich Šonka znalazł lukę w murze i piłka zatrzepotała w siatce. Po przerwie nadzieje wśród gospodarzy odżyły, znów zaczęli być panami na boisku. W 49 min. z pomocą arbitra ponownie stanęli przed szansą zdobycia gola, kiedy do piłki na jedenastym metrze podszedł Jiři Hledik. Na szczęście piękną obroną popisał się Hubert Kostka. W 57 min. historia powtórzyła się, sędzia znów przyznał Spartakowi karny! I tym razem świetnie grający Hubert Kostka zdołał obronić strzał Jiři Hledika, ale był bezradny wobec jego dobitki. Pod koniec spotkania więcej sił zachowali piłkarze Górnika. Na trzy minuty przed końcem zawodów Ernest Pol (pojawił się na boisku w 20 min. za Antoniego Franosza) przejął piłkę od Jerzego Musiałka i mocnym strzałem pod poprzeczkę z odległości 25 metrów uzyskał trzecią zwycięską bramkę. Tak oto polskie drużyny od dwóch zwycięstw zaczęły swój start w Pucharze Intertoto.

 

18.06.1961, Opole (stadion Odry):

Odra Opole – Slovan Bratysława 1:1 (1:1)

0:1 – Jozef Vengloš (33), 1:1 – Engelbert Jarek (41)

Sędziował: Werner Bergmann (NRD)

Widzów: 7 000

Odra: Franciszek Kściuk – Zbigniew Strociak, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Henryk Szczepański, Bernard Blaut – Franciszek Stemplowski, Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Eugeniusz Piechaczek, Stanisław Juszczak. Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

Slovan: Ferdinand Hasoň – Anton Urban, František Kišš, Vojtech Jankovič, Anton Trochta, Jozef Vengloš, Zdenko Velecký, Anton Moravčik, Pavol Molnár, Jozef Obert, L’udovit Cvetler. Trener: Karol BORHY (Słowacja) i Anton BULLA (Słowacja)

 

18.06.1961, Hradec Králově (Všesportovni, Czechy):

Spartak Hradec Králově – Górnik Zabrze 2:3 (1:2)

0:1 – Erwin Wilczek (30), 0:2 – Edward Jankowski (36), 1:2 – Bedřich Šonka (45), 2:2 – Jiři Hledik (57), 2:3 – Ernest Pol (87)

Sędziował: Alfred Haberfellner (Austria)

Widzów: 5 000

Spartak: Milan Paulus – Zdeněk Pičman, Jiři Hledik, Miroslav Michálek, Jiři Černý, Jiři Kománek, Jozef Buránsky (46. Václav Kynos), Ladislav Pokorný, Bedřich Šonka, Zděnek Zikán, František Malik. Trener: Jiři ZÁSTĚRA (Czechy)

Górnik: Hubert Kostka – Stefan Florenski, Stanisław Oślizło, Edward Olszówka – Ginter Gawlik, Jan Kowalski, Antoni Franosz (20. Ernest Pol) – Jerzy Musiałek, Erwin Wilczek, Edward Jankowski, Roman Lentner. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

 

2. runda

Druga seria gier przyniosła olbrzymie rozczarowanie polskim kibicom. Obie wiedeńskie drużyny wyraźnie przegrały swoje pierwsze mecze, a mimo to w kolejnej serii gier gładko zwyciężyły Odrę Opole i Górnika Zabrze. Zwłaszcza bolała porażka Trójkolorowych, która w końcowym rozrachunku zadecydowała o braku awansu do ćwierćfinału.

Rywal Odry – Wiener AC swoje największe sukcesy osiągnął jeszcze w okresie przedwojennym sięgając w sezonie 1914-15 po swój jedyny tytuł mistrza Austrii. W 1931 r. był finalistą Mitropa Cup. Przystępując do rywalizacji z ekipą Engelberta Jarka miał jednak na swoim koncie prawie 35 sezonów gry w austriackiej I lidze! W sezonie 1960/61 Wiener AC zajął trzecią lokatę.

Odra wyjechała do Austrii bez swojego czołowego piłkarza Henryka Szczepańskiego, który w tym czasie grał w reprezentacji Polski. Wcześniej podjęła rozmowy, by na mecz Pucharu Intertoto wypożyczyć z Lechii Gdańsk dwóch zawodników, Romana Korynta i Bogdana Adamczyka! Pomimo, że pomorski klub wyraził zgodę, to nigdy nie udało się zrealizować tego celu.

Z powodu gry w kadrze oraz kontuzji Górnik Zabrze wystąpił z Wiener Sport-Club aż bez pięciu swoich podstawowych piłkarzy; Stanisława Oślizły, Jana Kowalskiego, Ernest Pohla, Romana Lentnera i Edwarda Jankowskiego! W tej sytuacji zabrzanie również poczynili starania, by na mecz z Austriami pozyskać kilku zawodników… Cracovii! I tak oto Górnika wzmocnili Waldemar Jarczyk, Krzysztof Hausner, Janusz Kowalik i Edward Pietrasiński. W takim składzie Górnik zagrał po raz pierwszy, a mając zdekompletowaną linię ataku niewiele mógł wskórać z Austriakami.

Mecz Wiener AC – Odra nie wzbudził większego zainteresowania miejscowej publiczności, gdyż polska drużyna nie była znana w stolicy Austrii, gdzie bardziej oczekiwano Slovana Bratysława i Vorwärts Berlin. Ponadto w tym samym czasie odbywał się mecz First Vienna – Kickers Offenbach, który wzbudził największe zainteresowanie wiedeńczyków. 

Pierwsza połowa nie zapowiadała klęski Odry. – „Polacy zaczęli mecz dość efektownie i przez trzy kwadranse mogli się nawet podobać” – komentował dziennik Sport. W okresie przewagi polskiego zespołu Eugeniusz Piechaczek uzyskał prowadzenie, ale radość niebiesko-czerwonych trwała zaledwie dwie minuty. W drugich 45 minutach gospodarze opanowali sytuację na boisku i w efekcie zdobyli trzy kolejne gole. Bohaterem biało-czerwonych był Friedrich „Fritz” Cejka, który skompletował hat-tricka. Ten wspaniały snajper w 1960 r. strzelił w lidze aż 28 goli, co dało mu tytuł króla strzelców. 

Rywal Górnika Wiener Sport-Club zajął niższe miejsce w lidze (4) niż Wiener AC, ale uchodził za bardziej silniejszą drużynę. W sezonach 1957/58 i 1958/59 został mistrzem Austrii (do dziś są to jedyny tytuły biało-czarnych). Do historii przeszedł  występ w Pucharze Mistrzów w 1958 r., kiedy w rundzie wstępnej rozgromił Juventus Turyn aż 7:0! Była to największa wiktoria w historii klubu założonego w 1883 r. Wiener wówczas poszedł za ciosem i również wyeliminował silną Duklę Praga, by dopiero w ćwierćfinale odpaść z Realem Madryt. Dwa gole przeciwko Juventusowi strzelił Erich Hof, który do dzisiaj uchodzi za największą legendę klubu. W latach 1959 i 1963 zdobywał tytuł króla strzelców austriackiej Bundesligi. „Profesor futbolu” rozegrał też 37 spotkań i strzelił 28 goli w reprezentacji swojego kraju. Można powiedzieć, że to właśnie Erich Hof załatwił Górnika strzelając mu dwa gole. Na początku drugiej połowy zabrzanie przegrywali już 0:2, na szczęście ambitna gra pozwoliła im doprowadzić do remisu. – „Gdy zdawało się, że szala przychyli się raczej na stronę gospodarzy padła w 60 min. tzw. psychologiczna bramka na rzecz gości, przy czym znaczną częścią winy obarczył się Kostka, który, widocznie speszony w pięć minut później znów popełnił ciężki błąd i to ostatecznie zadecydowało o wyniku spotkania” – relacjonował Sport.

 

24.06.1961, Wiedeń (Hohe Warte, Austria):

Wiener AC – Odra Opole 4:1 (1:1)

0:1 – Eugeniusz Piechaczek (17), 1:1 – Fritz Cejka (20), 2:1 – Fritz Cejka (57), 3:1 – Günter Kaltenbrunner (74), 4:1 – Fritz Cejka  

Sędziował: Tyl (Czechy)

Widzów: 5 000

Wiener AC: Roman Pichler – Herbert Janecek, Fredrich Hollaus, Herbert Lenzinger (kapitan), Josef Nemansky, Bohumil Hruska, Roman Haitzer, Fritz Cejka, Günter Kaltenbrunner, Norbert Schilling, Stefan Szokol. Trener: Johann Kliwitsch (Austria) i Janos Gerdov (Austria)

Odra: Franciszek Kściuk – Henryk Prudło, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Zygfryd Blaut, Bernard Blaut – Franciszek Stemplowski, Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Eugeniusz Piechaczek, Stanisław Juszczak. Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

Uwaga! Według niektórych źródeł (Sport) w bramce Odry wystąpił Konrad Kornek

 

24.06.1961, Zabrze (stadion Górnika):

Górnik Zabrze – Wiener Sport-Club 2:5 (0:1)

0:1 – Erich Hof (22), 0:2 – Franz Planer (52), 1:2 – Jerzy Musiałek (53), 2:2 – Edward Pietrasiński (55), 2:3 – Adolf Knoll (60), 2:4 – Egon Stampfer (65), 2:5 – Erich Hof (85)

Sędziował: Helmut Kohler (NRD)

Widzów: 15 000

Górnik: Hubert Kostka – Antoni Franosz, Stefan Florenski, Edward Olszówka – Ginter Gawlik (30. Waldemar Jarczyk), Marian Olejnik – Krzysztof Hausner, Erwin Wilczek, Waldemar Jarczyk (30. Edward Pietrasiński), Jerzy Musiałek, Janusz Kowalik. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

Wiener SC: Kurt Bogner – Wilhelm Kainrath, Heinrich Büllwatsch, Erich Hasenkopf, Rudolf Oslansky, Helmut Weiß, Franz Planer, Adolf Knoll, Erich Hof, Josef Hamerl, Egon Stampfer.  Trener: Josef Stroh (Austria)

 

3. runda

W trzeciej serii gier polskie kluby zmierzyły się z drużynami reprezentujące Niemiecką Republikę Demokratyczną. SC Dynamo Berlin, który był rywalem Górnika Zabrze, był stosunkowo młodym klubem założonym dopiero w 1954 r. Jego największym sukcesem - przed spotkaniem z Górnikiem - był wywalczony Puchar NRD w 1959 r. Wkrótce po występach w Pucharze Intertoto Dynamo zaliczyło bolesny upadek, na szczyt wróciło dopiero w latach 80., już jako FC Dynamo Berlin przechodząc do historii jako zdobywca 10 tytułów mistrza NRD z rzędu od 1979 do 1988 r.!

Vorwärts Berlin (dziś klub nazywa się 1.FC Frankfurt) wywalczył promocję do DDR-Oberliga w 1954 r. Zaledwie trzy lata wcześniej został powołany do życia jako Vorwärts Lipsk. Przeciwnik Odry Opole był o wiele silniejszą drużyną, a świadczyły o tym sukcesy, m.in. mistrzostwo NRD w 1958 i 1960 r. Podczas rywalizacji w Pucharze Intertoto drużyna sięgnęła po swój trzeci tytuł. Ten sam wyczyn powtórzyła w latach 1966 i 1969. Także w 1954 i 1970 r. wywalczyła FDGB-Polak (czyli krajowy puchar). W Pucharze Mistrzów w sezonie 1959/60 Niemcy byli bliscy wyeliminowania angielskiego klubu Wolverhampton (2:1 i 0:2). Reasumując Vorwärts przystępował do rywalizacji z Odrą jako mistrz, a Dynamo jako wicemistrz swojego kraju! Co ciekawe, oprócz gry w Pucharze Rappana Vorwärts jesienią 1961 r. przystąpił do kolejnej rywalizacji w Pucharze Mistrzów!

W drugiej serii gier Dynamo tylko zremisowało z Hradec, co wyraźnie dodało otuchy zabrzanom. Dziennikarze zastanawiali się, czy w końcu wystąpi ich lider Ernest Pol. Świetny snajper zakomunikował swojemu trenerowi, że jest w pełni gotów na występ z Niemcami. Podopieczni Augustyna Dziwisza mogli więc znów wystąpić w najmocniejszym składzie, a zabrakło jedynie Edwarda Jankowskiego, który doznał urazu kostki.

To był wspaniały występ Górnika, któremu dziennikarze wcześniej zarzucali brak formy i zmęczenie sezonem. Sport napisał, że w spotkaniu z Dynamem gospodarze zagrali jak w transie.  – „Pięć bramek strzelonych czołowej drużynie NRD, która niedawno wsławiła się zwycięstwem 5:3 nad Sport-Clubem we Wiedniu, ma tym większą wymowę i wartość, jeśli zważy się, że Niemcy mają spore pojęcie o nowoczesnym futbolu, a ponadto z uwagi na swój twardy, nieustępliwy styl gry, są bardzo trudnym przeciwnikiem” – komentowała gazeta. Dodała, że Niemcy mogą mówić o dużym szczęściu, że przegrali tylko 1:5! Rzeczywiście, bo Roman Lentner raz trafił w słupek, a następnie jego strzał musnął poprzeczkę.

Przez pierwsze dwadzieścia minut cała drużyna Górnika brała udział w oblężeniu bramki Dynama. Już w 10 min. Ginter Gawlik dobił piłkę pod poprzeczkę po wcześniejszej ładnej akcji Jana Kowalskiego. 10 minut trwał kolejny szturm zabrzan, wtedy Ernest Pol minął swojego opiekuna Hermanna Bley’a i tuż zza linii pola karnego huknął mocno na bramkę uzyskując drugiego gola. Przy 2:0 gra się wyrównała, a jedna z nielicznych akcji Dynama przyniosła im kontaktowego gola. Pierwsza połowa kosztowała niemal wszystkie siły zawodników Dynama, toteż w drugiej odsłonie goście bronili się już przed klęską. Znakomicie przygotowanie kondycyjnie zabrzanie wygrywali większość pojedynków, w efekcie na listę strzelców wpisali się Erwin Wilczek i dwukrotnie Jerzy Musiałek.

Odra chcąc zachować szanse awansu z grupy musiała wygrać w Berlinie. Początek spotkania ułożył się znakomicie dla Polaków. – „Do przerwy opolanie odpowiadali na dość składne akcje gospodarzy szybkimi i zaskakującymi wypadami. Z takiej oto akcji Jarek w 31 min. uzyskał prowadzenie dla swojej jedenastki” – pisał Sport. Niestety w drugiej połowie upał nie sprzyjał Odrze, która w krótkich odstępach czasu utraciła dwa gole. Najpierw w 50 min. za faul na Jürgenie Nöldnerze sędzia podyktował rzut wolny z odległości ok. 20 metrów od bramki Kornka. Stoper Hans-Georg Kiupel strzelił słabo, ale tocząca się po ziemi piłka fatalnie wpadła pod nogami bramkarza Odry! Wówczas wkradło się zdenerwowanie w szeregi gości i w efekcie Konrad Kornek po raz drugi musiał wyjmować piłkę z własnej bramki. Wynik mógł być wyższy dla gospodarzy, ale w 77 min. Günther Wirth trafił w poprzeczkę. Pomimo porażki opolanie byli chwaleni za swoją dobrą grę, gdyż wypadli znacznie lepiej niż we Wiedniu. Niestety, nie starczyło im sił choćby na remis. Porażka definitywnie przekreśliła szanse awansu do kolejnej rundy.

 

01.07.1961, Berlin (Friedrich-Ludwig-Jahn-Sportpark, NRD):

Vorwärts Berlin – Odra Opole 2:1 (0:1)

0:1 – Engelbert Jarek (31), 1:1 – Hans-Georg Kiupel (50), 2:1 – Werner Unger (59)  

Sędziował: Sturm (Niemcy)

Widzów: 5 000

Vorwärts: Karl-Heinz Spickenagel – Peter Kalinke, Hans-Georg Kiupel, Hans-Dieter Krampe, Gerhard Vogt, Gerhard Reichelt, Günter Hoge, Jürgen Nöldner, Lothar Meyer, Karl-Heinz Kramer (44. Werner Unger), Günther Wirth. Trener: Harald SEEGER (Niemcy)

Odra: Konrad Kornek – Henryk Prudło, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Henryk Szczepański, Bernard Blaut – Zbigniew Bania, Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Eugeniusz Piechaczek, Stanisław Juszczak (44. Franciszek Stemplowski). Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

 

02.07.1961, Zabrze (stadion Górnika):

Górnik Zabrze – Dynamo Berlin 5:1 (2:1)

1:0 – Ginter Gawlik (10), 2:0 – Ernest Pol (20), 2:1 – Emil Poklitar (41), 3:1 – Erwin Wilczek (57), 4:1 – Jerzy Musiałek (74), 5:1 – Jerzy Musiałek (86)

Sędziował: Pavel Spotak (Słowacja)

Widzów: 10 000

Górnik: Hubert Kostka – Stefan Florenski, Stanisław Oślizło, Antoni Franosz – Ginter Gawlik, Jan Kowalski – Edward Olszówka, Erwin Wilczek, Jerzy Musiałek, Ernest Pol, Roman Lentner. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

Dynamo: Peter Noske – Rolf Starost, Werner Heine, Martin Skaba, Hermann Bley, Herbert Maschke, Christian Hofmann, Waldemar Mühlbächer (31. Emil Poklitar), Bernd Bauchspieß, Günter Schröter, Wilfried Klingbiel. Trener: Janos Gyarmati (Węgry)

Uwaga! PS i Tempo podają, że pierwszą bramkę zdobył Jerzy Musiałek, jednakże to Sport jako jedyny dokładnie opisał gola autorstwa Gintera Gawlika.

 

4. runda

Przed rozegraniem czwartej kolejki Pucharu Intertoto 196 kibice w Polsce dowiedzieli się, że Górnik Zabrze w nowej edycji Pucharu Mistrzów zmierzy się z mistrzem i zdobywcą Pucharu Anglii, Tottenhamem Hotspur! Mecze z Anglikami zostały rozegrany we wrześniu i zakończyły się wyeliminowaniem śląskiego zespołu. Tuż przed meczami rewanżowymi 5 lipca Górnik i Odra zmierzyły się w bezpośrednim pojedynku ligowym, w Opolu gospodarze prowadzili 1-0 po bramce Norberta Gajdy i dopiero w ostatnich sekundach spotkaniach weteran Antoni Franosz doprowadził do szczęśliwego remisu. Zabrzanie z dużą przewagą nad drugą Polonią Bytom zostali mistrzami rundy wiosennej.  

Wydawało się, że Górnik z łatwością skasuje kolejne dwa punkty w meczu rewanżowym z Dynamem Berlin, którego rozbił u siebie 5-1. Niestety, sędziujący mecz czechosłowacki arbiter zrobił wszystko, aby Polacy nie wygrali w Berlinie, by w ten sposób to jego rodacy – piłkarze Spartaka Hradec Králově (po zwycięstwie z Austriakami) mogli awansować na pierwsze miejsce w tabeli.  – „Dawno Berlińczycy nie oglądali tak efektownego i skutecznego futbolu, jak wczoraj. Było to w głównej mierze zasługą zabrzan. Lider naszej ekstraklasy wypadł w Berlinie nie gorzej, niż przed tygodniem, kiedy to rozgromił Dynamo 5:1. Jego dynamiczne, szybkie akcje zaczepne, kończone zwykle ostrymi strzałami na bramkę Marquardta, podobały się widowni. Toteż często oklaskiwano górników, przy otwartej kurtynie. A to, że nie powtórzyli sukcesu sprzed siedmiu dni i nie wzbogacili swojego dorobku w rozgrywkach Intertoto, było nie tyle ich winą, ile zasługą czechosłowackiego arbitra, który wyraźnie skrzywdził naszych piłkarzy” – komentował Sport. Złość ogarnęła polskich zawodników, gdy Stanislav Fencl nie uznał dwóch prawidłowo zdobytych goli dopatrując się spalonych, chociaż ich w rzeczywistości nie było. Nawet berlińska widownia gorąca protestowała przeciwko decyzjom arbitra i poprzez gwizdy domagała się sprawiedliwego sędziowania. Do 80 min. Górnik prowadził 3-2 i do akcji ponownie wkroczył arbiter przyznając gospodarzom problematyczny rzut karny. – „Była ręka!” – krzyknął sędzia. To właśnie po tej akcji piłkarze Górnika załamali się, popełnili kilka błędów w obronie i w efekcie w ostatnich sekundach Emil Poklitar strzelił czwartego gola dla Dynama.

Według relacji Przeglądu Sportowego pierwszego gola dla gospodarzy zdobył w 3 min. Emil Poklitar, aczkolwiek Sport i Tempo słusznie stwierdzają, że był to Wilfried Klingbiel. Tuż po przerwie lewy obrońca gospodarzy Martina Skaba strzelił bramkę samobójczą. Chwilę później Werner Heine popisał się silnym i precyzyjnym strzałem z rzutu karnego. Następne minuty upłynęły pod zdecydowaną przewagą Górnika, w rezultacie zdobył dwa gole po strzałach Edwarda Jankowskiego i Erwina Wilczka. Wówczas do akcji wkroczył sędzia…

Swoje pierwsze zwycięstwo zanotowała Odra Opole, która zrewanżowała się Niemcom za porażkę w Berlinie i przed własną publicznością wygrała 2-1, choć zwycięstwo nie przyszło łatwo – „Piłkarze znad Sprewy okazali się specjalistami od szczególnego krycia, zmasowanej obrony swego przedpola oraz bezkompromisowego interweniowania podczas spięć podbramkowych. Gorzej było z akcjami ofensywnymi. Mimo, że przed przerwą sojusznikiem Vorwärtsu był dość silnie wiejący wiatr – jego atak rzadko zdobywał się na zaczepną działalność” – pisał Sport. Pomimo, że w pierwszej połowie Odra miała zdecydowaną przewagę, to trudno jej było przeprowadzać akcje ofensywne. Niemcy bronili się aż w dziewięciu zawodników, a szczególną opieką został poddany Engelbert Jarek. Ponadto potężny, dwumetrowy stoper Hasn-Georg Kiupel wygrywał wszystkie górne pojedynki. Mimo wszystko w 11 min. udało się znaleźć lukę w defensywie gości, dzięki której Norbert Gajda wykorzystując zamieszanie podbramkowe strzelił pierwszego gola. W drugiej odsłonie gra się wyrównała, obie drużyny stworzyły kilka groźnych sytuacji. W odstępie dwóch minut padły dwa gole, najpierw dla Odry, po ładnej akcji całego zespołu, strzałem oddanym w pełnym biegu popisał się Franciszek Stemplowski, by minutę później zamieszanie pod bramką Franciszka Kściuka wykorzystał prawoskrzydłowy Niemiec, Günter Hoge. – „Na zawodnikach Odry znać wyraźnie zmęczenie licznymi i trudnymi spotkaniami, toteż pod koniec meczu opolscy gracze opadli z sił i raczej bronili zwycięstwa, niż próbowali poprawić rezultat“ – podsumował Przegląd Sportowy.

 

09.07.1961, Berlin (Friedrich-Ludwig-Jahn-Sportpark, NRD):

Dynamo Berlin – Górnik Zabrze 4:3 (1:0)

1:0 – Wilfried Klingbiel (3), 1:1 – Martin Skaba (49 samob.), 2:1 – Werner Heine (51 karny), 2:2 – Edward Jankowski (60), 2:3 – Erwin Wilczek (70), 3:3 – Werner Heine (80 karny), 4:3 – Emil Poklitar (90)

Sędziował: Stanislav Fencl (Czechy)

Widzów: 6 000

Dynamo: Willi Marquardt – Rolf Starost, Werner Heine, Martin Skaba, Hermann Bley, Herbert Maschke, Bernd Bauchspieß, Waldemar Mühlbächer, Emil Poklitar, Günter Schröter, Wilfried Klingbiel. Trener: Janos Gyarmati (Węgry)

Górnik: Hubert Kostka – Stefan Florenski, Stanisław Oślizło, Edward Olszówka – Marian Olejnik, Jan Kowalski – Edward Jankowski, Ernest Pol, Jerzy Musiałek, Erwin Wilczek, Roman Lentner. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

Uwaga! PS podał, że pierwszą bramkę dla Dynama strzelił Emil Poklitar, natomiast Sport i Tempo wymieniają nazwisko Wilfreda Klingbiela.

 

09.07.1961, Opole (stadion Odry):

Odra Opole – Vorwärts Berlin 2:1 (1:0)

1:0 – Norbert Gajda (11), 2:0 – Franciszek Stemplowski (75), 2:1 – Günter Hoge (76)  

Sędziował: Milan Kusák (Czechy)

Widzów: 5 000

Odra: Franciszek Kściuk – Henryk Prudło, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Zygfryd Blaut, Bernard Blaut – Franciszek Stemplowski, Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Stanisław Juszczak, Zbigniew Bania. Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

Vorwärts: Karl-Heinz Spickenagel – Peter Kalinke, Hans-Georg Kiupel, Hans-Dieter Krampe, Gerhard Vogt, Gerhard Körner, Günter Hoge, Werner Unger, Jürgen Nöldner, Gerhard Reichelt (43. Horst Kohle), Günther Wirth. Trener: Harald SEEGER (Niemcy)

 

5. runda

15 lipca 1961 r., w sobotę o godz. 16:00 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu odbył się rewanż pomiędzy Odrą Opole i Wiener AC. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu triumfowali Austriacy 4-1, a najlepszy zawodnik Fritz Cejka strzelił hat-tricka (łącznie zakończył edycję pucharową z sześcioma golami). Opolanie zdążyli jeszcze rozegrać swój ostatni mecz ligowy w rundzie wiosennej remisując bezbramkowo ze Stalą Mielec.

To była bardzo udana sobota dla polskich klubów. A największą niespodziankę sprawiła Odra wygrywając mecz z renomowaną austriacką drużyną. Wynik 2-0 był najniższym wymiarem kary, jaki mógł spotkać gości. Według relacji Sportu Engelbert Jarek od początku meczu nękał „bombami” bramkę Romana Pichlera, który z najwyższym trudem bronił te strzały. W 6 min. koronkowa akcja pomiędzy Stanisławem Juszczakiem, Franciszkiem Stemplowskim i Engelbertem Jarkiem przyniosła gospodarzom pierwszą bramkę po wspaniałym strzale tego ostatniego. W 14 min. długi rajd Zbigniewa Bani przez pół boiska zakończył się strzałem nad poprzeczką. Później inicjatywę przejęli Austriacy, ale na posterunku stał Konrad Kornek nie pozwalając, by snajper Fritz Cejka mógł podwyższyć swoje konto bramkowe w tej edycji Pucharu Lata. W 28 min. ponownie Jarek strzelił w słupek, a na 4 minuty przed końcem połowy znalazł się sam na sam z bramkarzem gości, który cudem obronił swoją drużynę przed utratą kolejnego gola.

W drugiej połowie gra stała się bardziej ostra i nieczysta. Wprawdzie goście dążyli do wyrównania, ale to Odra zdobyła drugą bramkę. W 67 min. nastąpiło zamieszanie pod bramkę WAC, piłkę wyłuskał Stanisław Juszczak, który natychmiast strzelił w lewy dolny róg bramki. W 74 min. Zbigniew Bania zdecydował się na solową akcję, minął kilku rywali, a jego strzał efektownie obronił Roman Pichler. W 78 min. strzał Engelberta Jarka otarł się o spojenie słupka z poprzeczką. Do końca spotkania podopieczni Teodora Wieczorka próbowali kolejnych ataków i zasłużenie zgarnęli kolejne dwa punkty. W tej samej kolejce Slovan Bratysława ograł na wyjeździe Vorwärts Berlin 1-0 i zapewnił sobie pierwsze miejsce w tabeli oraz awans do ćwierćfinału.

Niezbyt przyjemne wspomnienia z pierwszego meczu miał Górnik Zabrze, który sensacyjnie przegrał w Zabrzu z Wiener Sport-Club 2-5. Ale wówczas w tym samym dniu grała reprezentacja Polski z Jugosławią, w składzie której znalazło się kilku piłkarzy Górnika, wobec czego w Pucharze Intertoto musiał wystąpić  w rezerwowym składzie. Przed meczem rewanżowym trener Augustyn Dziwisz przyznał, że tym razem jego drużyna nie ma żadnych problemów i znajduje się w wysokiej formie. Piłkarze byli odpoczęci, gdyż liga miała przerwę.

Mecz odbył się na stadionie Red Star-Platz. – „Kiedy przodownik naszej ligi wybierał się do stolicy Austrii, jego kierownictwo i trener zapewniali, że przywiozą do Zabrza dwa punkty. Nie tylko powiększyli swój dorobek, ale zdobyli uznanie wiedeńskiej publiczności. O to ostatnio niełatwo nad Dunajem. Wiedeńczycy, którzy widzieli na swych stadionach wszystkie sławy piłkarskie świata są wyjątkowo wymagającymi i wybrednymi obserwatorami. Trzeba pokazać doprawdy porywającą grę, aby zaskarbić sobie ich względy. Górnikom udała się ta sztuka i fakt ten jest najlepszym świadectwem ich umiejętności” – pisał Sport.

Dominacja zabrzan w tym meczu nie podlegała najmniejszej dyskusji, aczkolwiek przez pierwsze pół godziny gospodarze byli zmobilizowani i dążyli do uzyskania gola. Jeden z najlepszych meczów w karierze zagrał stoper Stanisław Oślizło, który wygrywał wszystkie pojedynki i tego dnia był nie do przejścia! Po meczu Austriacy pytali się, czy jest szansa pozyskania tak klasowego piłkarza…

Liczne niepowodzenia Austriaków powodowały coraz rzadsze próby podejmowania ataków, za to do głosu zaczęli dochodzić podopieczni Augustyna Dziwisza. W 39 min. Edward Jankowski przejął piłkę od Erwina Wilczka i po raz pierwszy zmusił do kapitulacji Manfreda Meixnera. Już w dwie minuty później nasz kapitan Ernest Pol trafił do siatki po raz drugi. – „Był to swego rodzaju majstersztyk. W odległości 20 m od bramki Pol przejął dokładne podanie Jankowskiego i z pełnego obrotu skierował bardzo silny strzał w prawy górny róg bramki gospodarzy” – opisywał Przegląd Sportowy. Piłkarze Górnika schodzili na przerwę oklaskiwani przez miejscową publiczność.

W drugiej części spotkania już nie padły bramki. Napastnicy Górnika tłumaczyli się, że grali…nieprzepisową piłką! – „Była ona bardzo mała i w dodatku przepompowana, co w dużej mierze utrudniało opanowanie jej przez nieprzyzwyczajonych do tego piłkarzy Zabrza” – komentował Przegląd Sportowy.   

 

15.07.1961, Wrocław (Stadion Olimpijski):

Odra Opole – Wiener AC 2:0 (1:0)

1:0 – Engelbert Jarek (6), 2:0 – Stanisław Juszczak (67)

Sędziował: Bronisław Bilak (Opole)

Widzów: 8 000

Odra: Konrad Kornek – Henryk Prudło, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Henryk Szczepański, Bernard Blaut – Franciszek Stemplowski (46. Ryszard Kleszcz), Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Stanisław Juszczak, Zbigniew Bania. Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

Wiener AC: Roman Pichler – Herbert Janecek, Fredrich Hollaus, Herbert Lenzinger (kapitan), Josef Nemansky, Bohumil Hruska (kapitan), Roman Haitzer, Fritz Cejka, Günter Kaltenbrunner, Norbert Schilling (46. Karl Kowanz), Stefan Szokol. Trener: Johann Kliwitsch (Austria) i Janos Gerdov (Austria)

 

15.07.1961, Wiedeń (Red Star-Platz, Austria):

Wiener Sport-Club – Górnik Zabrze 0:2 (0:2)

0:1 – Edward Jankowski (39), 0:2 – Ernest Pol (41)

Sędziował: H. R. Vogel (NRD)

Widzów: 6 000

Wiener SC: Manfred Meixner (46. Kurt Bogner) – Johann Windisch, Johann Präpasser, Peter Müller, Rudolf Oslansky, Heinrich Büllwatsch, Adolf Köstenberger, Ludwik Gänsthaler (35. Wilhelm Kainrath), Erich Hof, Josef Hamerl, Egon Stampfer. Trener: Josef Stroh (Austria)

Górnik: Joachim Szołtysek – Antoni Franosz, Stanisław Oślizło, Edward Olszówka – Ginter Gawlik, Jan Kowalski – Edward Jankowski, Ernest Pol (kapitan), Jerzy Musiałek, Erwin Wilczek, Roman Lentner. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

 

6. runda

 

22 lipca 1961 r. cała piłkarska Polska żyła meczem Górnika Zabrze ze Spartakiem Hradec Králově. Wszyscy wierzyli, że Górnik, który zdołał pokonać na wyjeździe mistrza Czechosłowacji z 1960 r., odniesie triumf również na stadionie w Zabrzu. Po pięciu kolejkach rywale mieli jednak jeden punkt więcej, dlatego tylko zwycięstwo dawało zabrzanom awans do ćwierćfinału. Lider drużyny i wielokrotny reprezentant Czechosłowacji Jiři Hledik występował w zespole, który szczycił się grą twardą, doskonałą kondycją i szybkością. – „Naszą ambicją jest pokonanie Górnika na jego boisku“ – stwierdzili piłkarze i działacze Spartaka.

Wszystkie znaki na niebie mówiły, że to Polacy zapewnią zwycięstwo w grupie. Byli faworytem. – „Powinni wygrać, ale nie wygrali. W sobotę zabrzanie grali jak z powiązanymi nogami i łatwy teoretycznie mecz przemienił się dla nich w istną udrękę“ – komentował Sport.

Czechosłowakom do ostatecznego triumfu wystarczał remis i ten cel osiągnęli ku rozczarowaniu aż 25 tysięcy kibiców! – „Czechosłowaków urządzał remis i o niczym podczas 90 minut gry w Zabrzu nie myśleli. Dwukrotnie uzyskali prowadzenie, w obu wypadkach w dość szczęśliwych okolicznościach. I to ich w pełni zadowoliło” – napisał Przegląd Sportowy.

Dziennikarze napisali, że o wyniku meczu zadecydowała fatalna interwencja bramkarza Joachima Szołtyska, który już w 7 min. musiał wyjmować piłkę z siatki, kiedy z dalekiej odległości zdecydował się na strzał Ladislav Pokorný. Czechosłowacki piłkarz sam nie dowierzał jakim cudem piłka wpadła do bramki. Po tej akcji zabrzańska widownia zażądała wejścia na boisko Huberta Kostki. Trener Augustyn Dziwisz nie chcąc popaść w niełaskę kibiców natychmiast spełnił ich żądania! Z pewnością był to dobry ruch, gdyż w drugiej połowie Kostka uratował swój zespół przed porażką, kiedy obronił piękną paradą ostry strzał z kilku metrów Jiřiego Černego. Swój wielki dzień miał również bramkarz gości Jindřich Jindra, którego porównano do legendarnego Frantiska Planićki! – „Tak doskonałego bramkarza dawno nie widzieliśmy na naszych stadionach” – chwalił go Przegląd Sportowy.

Wprawdzie po utracie gola gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale akcje były mało składne i nie miały szans na powodzenie. – „Napastnicy Górnika grali bowiem nie tylko bez koncepcji i polotu, ale i bez szybkości w najważniejszych momentach” – żalił się dziennikarz śląskiego dziennika. Według tej gazety największy zawód sprawił Ernest Pol, który rozegrał jeden z najgorszych meczów w karierze. Nic mu nie wychodziło, ani podania, ani dryblingi, ani strzały. Sport posunął się do stwierdzenia, że był najsłabszym ogniwem w zabrzańskim zespole!

Tymczasem w Bratysławie klęski doznała Odra Opole 1-8! – „Główną winę za klęskę Odry w Bratysławie ponosi opolska defensywa. Prudło, Wrzos i Brejza byli stanowczo za wolni w porównaniu z napastnikami Slovana, z których zwłaszcza obaj niezwykle lotni skrzydłowi, sprawiali wrażenie sprinterów na tle ociężałych i niezbyt groźnych obrońców Odry. W tej sytuacji gospodarze nie mieli większych trudności z wypracowaniem sobie dogodnych pozycji podbramkowych, a że dopisywało im szczęście w strzałach, toteż Kściuk musiał aż osiem razy wyciągać piłkę z siatki” – opisywał Sport.

Co interesujące, słowaccy dziennikarze pochwalili Odrę za występ, gdyż w przeciwieństwie do Górnika, miała okresy bardzo dobrej gry! Na pocieszenie stwierdzili, że Slovan nie zasłużył na tak efektowne zwycięstwo, różnica trzech, czterech goli sprawiedliwiej odzwierciedlałaby przebieg gry. Dodajmy, że honorową bramkę dla opolan strzelił Engelbert Jarek, który zaskakującym i silnym strzałem pokonał reprezentacyjnego bramkarza Viliama Schrojfa, którego w końcówce meczu zastąpił rezerwowy bramkarz.

Niepowodzenie polskich drużyn w pierwszej edycji Pucharu Intertoto poniosło za sobą zmiany w polskiej piłce. Przede wszystkim został zmieniony system rozgrywek ligowy ze systemu wiosna-jesień na jesień-wiosna.

 

22.07.1961, Zabrze (stadion Górnika):

Górnik Zabrze – Spartak Hradec Králově 2:2 (1:2)

0:1 – Ladislav Pokorný (7), 1:1 – Erwin Wilczek (34), 1:2 – Bedřich Šonka (35), 2:2 – Erwin Wilczek (83)

Sędziował: Hack (NRD)

Widzów: 25 000

Górnik: Joachim Szołtysek (8. Hubert Kostka) – Antoni Franosz, Stanisław Oślizło, Edward Olszówka – Ginter Gawlik, Jan Kowalski – Edward Jankowski, Erwin Wilczek, Jerzy Musiałek, Ernest Pol (kapitan), Roman Lentner. Trener: Augustyn DZIWISZ (Polska)

Spartak: Jindřich Jindra – Zdeněk Pičman, Jiři Hledik, Miroslav Michálek – Rudolf Runštuk, Jiři Kománek – Jozef Buránsky, Ladislav Pokorný, Bedřich Šonka, Jiři Černý, František Malik. Trener: Jiři ZÁSTĚRA (Czechy)

 

22.07.1961, Bratysława (Tehelne Pole, Słowacja):

Slovan Bratysława – Odra Opole 8:1 (4:0)

Slovan: Zdenko Velecký – 2 gole, L’udovit Cvetler – 2, Jozef Obert – 2, Anton Moravčik – 1, Pavol Molnár – 1, 8:1 – Engelbert Jarek (88)

Sędziował: Chabat (Austria)

Widzów: 30 000

Slovan: Viliam Schrojf (Ferdinand Hasoň) – Anton Urban, Ján Popluhár, Vojtech Jankovič – Štefan Král, Jozef VenglošZdenko Velecký, Anton Moravčik, Pavol Molnár, Jozef Obert, L’udovit Cvetler. Trener: Karol BORHY (Słowacja) i Anton BULLA (Słowacja)

Odra: Franciszek Kściuk – Henryk Prudło, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos – Henryk Szczepański, Bernard Blaut – Franciszek Stemplowski, Engelbert Jarek, Norbert Gajda, Stanisław Juszczak, Zbigniew Bania. Trener: Teodor WIECZOREK (Polska)

Uczestnicy:

Niemcy: Borussia Neunkirchen, FK Pirmasens, Kickers Offenbach, Schalke 04, VfL Osnabrück (5)

NRD: Dynamo Berlin, Lokomotive Lipsk, SC Motor Jena, Tasmania Berlin, Vorwärts Berlin (5)

Austria: First Vienna, Grazer AK, Wiener AC, Wiener Sport-Club (4)

Czechosłowacja: Banik Ostrawa, Slovan Bratysława, Spartak Hradec Králově, Tatran Preszów (4)

Holandia: Ajax Amsterdam, Feyenoord Rotterdam, Sparta Rotterdam, VVV-Venlo (4)

Szwajcaria: FC Basel, FC Grenchen, FC Zurych, La Chaux-de-Fonds (4)

Szwecja: Elfsborg Borås, IFK Göteborg, Malmö FF, Örgryte Göteborg (4)

Polska: Górnik Zabrze, Odra Opole (2)

 

Wyniki:

Grupa A1

17.06.1961: Vorwärts Berlin – Wiener AC 6:1

18.06.1961: Odra Opole – Slovan Bratysława 1:1

24.06.1961: Wiener AC – Odra Opole 4:1

25.06.1961: Slovan Bratysława – Vorwärts Berlin 2:1

01.07.1961: Slovan Bratysława – Wiener AC 3:0

01.07.1961: Vorwärts Berlin – Odra Opole 2:1

08.07.1961: Wiener AC – Slovan Bratysława 1:1

09.07.1961: Odra Opole – Vorwärts Berlin 2:1

15.07.1961: Odra Opole – Wiener AC 2:0

16.07.1961: Vorwärts Berlin – Slovan Bratysława 0:1

22.07.1961: Slovan Bratysława – Odra Opole 8:1

22.07.1961: Wiener AC – Vorwärts Berlin 3:3

Grupa A1                                                                                                          

MSC

DRUŻYNA

M

Z

R

P

PKT

BR

1

Slovan Bratysława – awans

6

4

2

0

10

16-4

2

Vorwärts Berlin

6

2

1

3

5

13-10

3

Odra Opole

6

2

1

3

5

8-16

4

Wiener AC

6

1

2

3

4

9-16

Grupa A2

17.06.1961: Banik Ostrawa – VfL Osnabrück 3:1

17.06.1961: Grazer AK – Motor Jena 2:2

25.06.1961: VfL Osnabrück – Grazer AK 6:2

25.06.1961: Motor Jena – Banik Ostrawa 2:2

01.07.1961: Grazer AK – Banik Ostrawa 3:6

02.07.1961: Motor Jena - VfL Osnabrück 5:0

09.07.1961: Banik Ostrawa – Grazer AK 4:0

09.07.1961: VfL Osnabrück – Motor Jena 0:1

15.07.1961: Grazer AK – VfL Osnabrück 0:2

16.07.1961: Banik Ostrawa – Motor Jena 6:1

22.07.1961: VfL Osnabrück – Banik Ostrawa 0:3

23.07.1961: Motor Jena – Grazer AK 3:2

Grupa A3

17.06.1961: Wiener Sport-Club – Dynamo Berlin 3:5

18.06.1961: Spartak Hradec Králově – Górnik Zabrze 2:3

24.06.1961: Górnik Zabrze – Wiener Sport-Club 2:5

25.06.1961: Dynamo Berlin – Spartak Hradec Králově 1:1

01.07.1961: Spartak Hradec Králově – Wiener Sport-Club 4:2

02.07.1961: Górnik Zabrze – Dynamo Berlin 5:1

08.07.1961: Wiener Sport-Club – Spartak Hradec Králově 4:5

09.07.1961: Dynamo Berlin – Górnik Zabrze 4:3

15.07.1961: Wiener Sport-Club – Górnik Zabrze 0:2

15.07.1961: Spartak Hradec Králově – Dynamo Berlin 1:0

22.07.1961: Górnik Zabrze – Spartak Hradec Králově 2:2

23.07.1961: Dynamo Berlin – Wiener Sport-Club 2:1

Grupa A3                                                                                                        

MSC

DRUŻYNA

M

Z

R

P

PKT

BR

1

Spartak Hradec Králově - awans

6

3

2

1

8

15-12

2

Górnik Zabrze

6

3

1

2

7

17-14

3

Dynamo Berlin

6

3

1

2

7

13-14

4

Wiener Sport-Club

6

1

0

5

2

15-20

Grupa A4

18.06.1961: Kickers Offenbach – Tatran Preszów 4:3

18.06.1961: Lokomotive Lipsk – First Vienna 0:2

24.06.1961: First Vienna – Kickers Offenbach 5:2

25.06.1961: Tatran Preszów – Lokomotive Lipsk 3:1

01.07.1961: First Vienna – Tatran Preszów 3:3

02.07.1961: Lokomotive Lipsk – Kickers Offenbach 2:1

08.07.1961: Kickers Offenbach – Lokomotive Lipsk 1:2

08.07.1961: Tatran Preszów – First Vienna 2:1

15.07.1961: Kickers Offenbach – First Vienna 2:3

16.07.1961: Lokomotive Lipsk – Tatran Preszów 2:1

22.07.1961: First Vienna – Lokomotive Lipsk 3:0

23.07.1961: Tatran Preszów – Kickers Offenbach 3:3

Grupa B1

17.06.1961: Feyenoord Rotterdam – FC Chaux-de-Fonds 3:2

17.06.1961: FC Schalke 04 – IFK Göteborg 4:1

24.06.1961: FC Chaux-de-Fonds – FC Schalke 04 3:2

25.06.1961: IFK Göteborg – Feyenoord Rotterdam 3:6

01.07.1961: Schalke 04 – Feyenoord Rotterdam 0:5

01.07.1961: FC Chaux-de-Fonds – IFK Göteborg 2:2

08.07.1961: Feyenoord Rotterdam – Schalke 04 1:3

09.07.1961: IFK Göteborg – FC Chaux-de-Fonds 3:2

15.07.1961: Feyenoord Totterdam – IFK Göteborg 4:1

15.07.1961: Schalke 04 – Chaux-de-Fonds 8:0

19.07.1961: Chaux-de-Fonds – Feyenoord Rotterdam 2:5

23.07.1961: IFK Göteborg – Schalke 04 2:4

Grupa B2

17.06.1961: FK Pirmasens – Ajax Amsterdam 4:2

18.06.1961: FC Zurych – Malmö FF 2:3

25.06.1961: Malmö FF – Ajax Amsterdam 1:1

25.06.1961: FC Zurych – FK Pirmasens 1:2

01.07.1961: Ajax Amsterdam – FC Zurych 9:1

01.07.1961: FK Pirmasens – Malmö FF 3:3

08.07.1961: FC Zurych – Ajax Amsterdam 1:4

09.07.1961: Malmö FF – FK Pirmasens 4:2

15.07.1961: Ajax Amsterdam – Malmö FF 1:0

15.07.1961: FK Pirmasens – FC Zurych 5:0

22.07.1961: Ajax Amsterdam – FK Pirmasens 9:1

23.07.1961: Malmö FF – FC Zurych 4:1

Grupa B3

16.06.1961: FC Grenchen – VVV-Venlo 1:3

18.06.1961: Örgryte Göteborg – Borussia Neunkirchen 3:1

25.06.1961: VVV-Venlo – Örgryte Göteborg 2:2

25.06.1961: Borussia Neunkirchen – FC Grenchen 2:0

02.07.1961: Örgryte Göteborg – FC Grenchen 2:2

02.07.1961: Borussia Neunkirchen – VVV-Venlo 5:3

08.07.1961: VVV-Venlo – Borussia Neunkirchen 3:2

08.07.1961: FC Grenchen – Örgryte Göteborg 0:3

15.07.1961: FC Grenchen – Borussia Neunkirchen 3:1

16.07.1961: Örgryte Göteborg – VVV-Venlo 2:1

22.07.1961: VVV-Venlo – FC Grenchen 1:0

23.07.1961: Borussia Neunkirchen – Örgryte Göteborg 1:3

Grupa B4

17.06.1961: FC Basel – Sparta Rotterdam 0:4

18.06.1961: Tasmania Berlin – Elfsborg Borås 2:3

24.06.1961: Sparta Rotterdam – Tasmania Berlin 4:1

25.06.1961: Elfsborg Borås – FC Basel 2:1

01.07.1961: Tasmania Berlin – FC Basel 1:2

01.07.1961: Sparta Rotterdam – Elfsborg Borås 4:3

08.07.1961: FC Basel – Tasmania Berlin 1:1

09.07.1961: Elfsborg Borås – Sparta Rotterdam 2:5

15.07.1961: Tasmania Berlin – Sparta Rotterdam 4:1

15.07.1961: FC Basel – Elfsborg Borås 3:6

22.07.1961: Sparta Rotterdam – FC Basel 5:2

23.07.1961: Elfsborg Borås – Tasmania Berlin 5:2

1/4 finału:

14.09.1961: Slovan Bratysława – Sparta Rotterdam 6:1

27.09.1961: Ajax Amsterdam – First Vienna 4:3

25.10.1961: Örgryte Göteborg – Banik Ostrawa 2:3

22.11.1961: Feyenoord Rotterdam – Spartak Hradec Králově 3:1

1/2 finału:

07.03.1961: Ajax Amsterdam – Slovan Bratysława 5:1

08.03.1962: Feyenoord Rotterdam – Banik Ostrawa 1:0

Finał:

26.04.1962: Ajax Amsterdam – Feyenoord Rotterdam 4:2