1962-9-30 Polska U-23 - Bułgaria U-23 2-1

 Reprezentacja olimpijska przed meczem z Bułgarią w Kielcach. Od lewej stoją: Zygfryd Szołtysik, Zbigniew Myga, Jerzy Jóźwiak, Marian Kielec, Jerzy Musiałek, Piotr Suski, Włodzimierz Śpiewak, Fryderyk Monica, Joachim Pierzyna, Hubert Kostka i Bernard Blaut.  Reprezentacja olimpijska przed meczem z Bułgarią w Kielcach. Od lewej stoją: Zygfryd Szołtysik, Zbigniew Myga, Jerzy Jóźwiak, Marian Kielec, Jerzy Musiałek, Piotr Suski, Włodzimierz Śpiewak, Fryderyk Monica, Joachim Pierzyna, Hubert Kostka i Bernard Blaut. Fot. Archiwum 

Piłkarska reprezentacja młodzieżowa będąca trzonem przyszłej drużyny olimpijskiej rozpoczęła etap przygotowań do igrzyskach olimpijskich w Tokio. Pod koniec września 1962 r. nasze Orlęta odbyły kilkudniowe zgrupowanie w Kielcach, gdzie odbył się mecz towarzyski z Bułgarią. Tam też został rozegrany sparing z KSZO Ostrowiec Św., który nie wypadł najlepiej, bowiem kadrowicze tylko zremisowali 2-2. Trener naszej młodzieżówki Tadeusz Foryś borykał się z problemami kadrowymi. Z powodu kontuzji nie mógł skorzystać z bramkarza Henryka Pietrka z Ruchu Chorzów, obrońcy Pawła Hajnisza z Szombierek Bytom i napastnika Henryka Apostela z Legii Warszawa. Egzaminy i nauka w szkole nie pozwoliły udać się na mecze reprezentacji Jackowi Gmochowi z Legii i Andrzejowi Sykcie z Wisły Kraków.

W niedzielę 30 września biało-czerwoni zasłużenie pokonali swoich rówieśników bułgarskich 2-1. Na spotkanie przybyły tłumy (łącznie 12 tys.!) nie tylko kielczan, ale też miłośników futbolu z całego województwa, by na stadionie Błękitnych zobaczyć w akcji drużynę narodową Polski.  – „Na wygraną złożyła się lepsza taktycznie gra naszego zespołu. Dotyczy to zwłaszcza defensywy, która nie dopuszczała Bułgarów do pozycji strzałowych. Atak nie zagrał tak, jak oczekiwano. Wynikało to z powodu słabszej postawy Szołtysika, który po grypie nie znajdował się w pełni sił i nie mógł spełnić przeznaczonych mu zadań dyrygenta” – napisał Sport. Według relacji gazety mecz nie stał na wysokim poziomie, a jedynie pierwsze 10 i ostatnie 20 minut mogło podobać się kibicom. Jedyny gol dla gości padł z dalekiego strzału. Tutaj winę ponosili obrońcy, którzy zasłonili Huberta Kostkę tak, że ten nie był w stanie zobaczyć piłki zmierzającą do bramki.

Dziennikarz stwierdzili, że najlepszym zawodnikiem polskiego zespołu był kapitan i strzelec pierwszego gola Bernard Blaut. – „Piłkarz ten był bezwzględnie największą indywidualnością na boisku” – napisał dziennikarz Tempa. Tuż zanim sklasyfikowano trójkę obrońców i Piotra Suskiego z pomocy. W ataku najniebezpieczniejszy był Jerzy Jóźwiak z bytomskiej Polonii, ale najlepiej zagrał Jerzy Musiałek z Górnika Zabrze. Marian Kielec z Pogoni Szczecin był najsłabszym piłkarzem w naszej drużynie. Dopiero po jego zejściu z boiska, kiedy kierownictwo ataku przejął Musiałek (według Tempa to on zdobył dwie bramki dla Polski) , a na prawym łączniku zagrał Władysław Gzel z Arkonii Szczecin, akcje biało-czerwonych stały się bardziej składne i przyniosły drugą bramkę.

Dokumentacja meczowa:

Mecz oficjalny

30 września 1962, Kielce (stadion Błękitnych), mecz towarzyski

Polska U-23 – Bułgaria U-23 2-1 (1-1)

1-0 – Bernard Blaut (15), 1-1 – Peszew (38), 2-1 – Andrzej Gaik (72)

Sędziował: Voetter (NRD)

Widzów: 12 000

Polska U-23: Hubert Kostka (1940, Górnik Zabrze) – Fryderyk Monica (1937, Wisła Kraków), Joachim Pierzyna (1939, Polonia Bytom), Włodzimierz Śpiewak (1938, Zagłębie Sosnowiec) – Bernard Blaut (1940, Legia Warszawa), Piotr Suski (1942, ŁKS Łódź) – Zygfryd Szołtysik (1942, Górnik Zabrze) (Andrzej Gaik, 1942, Zagłębie Sosnowiec), Jerzy Musiałek (1942, Górnik Zabrze), Marian Kielec (1942, Pogoń Szczecin) (46. Władysław Gzel, 1942, Arkonia Szczecin), Zbigniew Myga (1939, Zagłębie Sosnowiec), Jerzy Jóźwiak (1939, Polonia Bytom). Trener: Tadeusz Foryś (1910)

Bułgaria U-23: Michajłow – Manołow, Wuzow, Kiszew – Stojnow, Zanew – Haralampiew, Peszew, Ciżkow, Wołkow, Wasiliew (46. Enczew). Trener: ?