1996-2-22 Liga Hongkongu - Polska 0-1

Początki Władysława Stachurskiego (po lewej) w reprezentacji były bardzo trudne. Po porażce z Japonią 0-5 jego zespół pokonał Ligę Hongkongu 1-0. Fot. Jerzy KleszczPoczątki Władysława Stachurskiego (po lewej) w reprezentacji były bardzo trudne. Po porażce z Japonią 0-5 jego zespół pokonał Ligę Hongkongu 1-0. Fot. Jerzy Kleszcz

Władysław Stachurski selekcjonerem reprezentacji Polski został 6 listopada 1995 r. zastępując na tym stanowisku Henryka Apostela, który przegrał eliminacje EURO 96. Wcześniej  nowy trener kadry opiekował się egipskim Al-Masry Port Said. Debiut w reprezentacji miał miejsce 14 stycznia 1996 r., kiedy w Warszawie Kadra A pokonała Kadrę do lat 21 wynikiem 3-1. 19 lutego 1996 r. biało-czerwoni rozegrali pierwszy mecz w Hongkongu o Puchar Carlsberga (turniej z okazji Chińskiego Nowego Roku), gdzie zostali rozgromieni przez Japonię 0-5! Trzy dni później reprezentacja Polski rozegrała mecz o trzecie miejsce z Ligą Hongkongu, która w drugim półfinale przegrała ze Szwecją tylko 0-1.

 – „Rywale to drużyna silniejsza od reprezentacji tego kraju, startującej w eliminacjach MŚ. Wywodzą się z różnych stron świata, dla miejscowych graczy prawie nie ma miejsc. W jedenastce, która wybiegła przeciwko Polakom znajdowali się: Wenezuelczyk Golindano, Anglicy Duxburry (kiedyś Manchester United, 10 razy w reprezentacji Albionu) i Mansfield, Brazylijczyk Aurelio Da Silva, Portugalczyk Xavier Marques, Australijczyk Foster, a w kadrze są jeszcze piłkarze z byłego ZSRR, Bułgar, i licho wie kto jeszcze” – pisała Piłka Nożna.

W spotkaniu o trzecie miejsce nie mógł zagrać kontuzjowany w meczu z Japonią Tomasz Łapiński. Tym razem biało-czerwoni wyciągnęli lekcje z pierwszego meczu i zagrali zdecydowanie lepiej. Według Andrzeja Woźniaka biało-czerwoni nie popełnili już tych samych błędów i skupili się bardziej na obronie. Zwycięska bramka dla Polaków padła w 28 min po akcji Marka Citki z Sylwestrem Czereszewskim, piłka trafiła pod nogi Mariusz Śrutwy, który strzałem z czternastu metrów pokonał bramkarza z Wenezueli. - „Pierwsza połowa należała do nas. Było kilka ładnych akcji. Naszym mankamentem jest brak czucia piłki. Momentami była dla nas… kwadratowa. Bardzo natomiast cieszy wola walki i chęć zwycięstwa –  powiedział selekcjoner.  

Dodajmy, że w finale Skandynawowie pokonali Japonię dopiero w rzutach karnych 5-4 (wcześniej był remis 1-1).

Za start w turnieju PZPN otrzymał 20 tysięcy dolarów, natomiast za trzecie miejsce dodatkowo 7,5 tysiąca. Ponadto organizator opłacił koszty pobytu w Hongkongu oraz przelot do Zagrzebia. Właśnie w Chorwacji 28 lutego czekał nas mecz z gospodarzami - finalistą EURO 96.

Dokumentacja meczowa:

Mecz nieoficjalny

22 lutego 1996, Hongkong (Hongkong Stadium), mecz towarzyski Pucharu Carlsberga

Liga Hongkongu – Polska 0-1 (0-1)

0-1 – Mariusz Śrutwa (28)

Sędziował: Esfandiar Baharmast (USA)

Widzów: 43 000

Liga Hongkongu: Felix Golindano (Wenezuela, Happy Valley AA) – Mike Duxburry (Anglia, Sun Hei SC), Da Silva (Brazylia), Mansfield (Anglia), Pedro Alexandre Marques Caldas Xavier (Mozambik/Portugalia, South China AA), Lee Kim Woo, Tim O’Shea (Irlandia, Double Flower FA), Cheng Chun, Ross Greer (Australia, Double Flower FA), Paul Foster (Australia, Double Flower FA), Bulen. Trener: ?

Polska: Andrzej Woźniak (1965, Widzew Łódź) – Waldemar Jaskulski (1967, Widzew Łódź), Kazimierz Węgrzyn (1967, GKS Katowice), Paweł Wojtala (1972, Lech Poznań) – Dariusz Gęsior (1969, Ruch Chorzów), Paweł Skrzypek (1971, Raków Częstochowa)  (80. Radosław Kałużny, 1974, Zagłębie Lubin), Zbigniew Wyciszkiewicz (1969, Widzew Łódź), Ryszard Czerwiec (1968, Widzew Łódź), Marek Citko (1974, Widzew Łódź) (60. Grzegorz Kaliciak, 1975, Wisła Kraków) – Sylwester Czereszewski (1971, Stomil Olsztyn), Mariusz Śrutwa (1971, Ruch Chorzów), (85. Tomasz Lenart, 1969, ŁKS Łódź). Trener: Władysław Stachurski