1983-4-17 Polska - Finlandia 1-1

Reprezentacja Polski przed meczem z Finlandią. Od lewej stoją; Włodzimierz Smolarek, Józef Młynarczyk, Roman Wójcicki, Stefan Majewski, Zbigniew Boniek, Paweł Janas, Janusz Kupcewicz, Jan Jałocha, Andrzej Buncol, Włodzimierz Ciołek, Mirosław Okoński. Fot. Agencja Foto Sport.Reprezentacja Polski przed meczem z Finlandią. Od lewej stoją; Włodzimierz Smolarek, Józef Młynarczyk, Roman Wójcicki, Stefan Majewski, Zbigniew Boniek, Paweł Janas, Janusz Kupcewicz, Jan Jałocha, Andrzej Buncol, Włodzimierz Ciołek, Mirosław Okoński. Fot. Agencja Foto Sport.

Mecz z Finlandią rozegrany 17 kwietnia 1983 roku przeszedł do historii jako 25. i ostatni oficjalny występ na Stadionie Dziesięciolecia. Niezbyt fortunny występ z Finlandią być może zadecydował o tym, że kadra nigdy nie wróciła już na ten obiekt. Piłka Nożna napisała, że była to kolejna próba ożywienia warszawskiego giganta. Nie wszystkim piłkarzom podobała się ta decyzja m.in. Zbigniew Boniek nie był chętny reprezentować biało-czerwonych na tym obiekcie. – „Tymczasem królowa polskich rzek jeszcze Stadionu Dziesięciolecia nie zalała i nie ma takich niecnych zamiarów. Nadal pokutują u nas mity, że ważne mecze o punkty rozgrywać można tylko i wyłącznie na Stadionie Śląskim Bo to  rzekomo szczęśliwy, i lepiej zagospodarowany” – pisała PN. Przed spotkaniem obawiano się, że stadion będzie świecił pustkami, tymczasem trybuny pękały w szwach, a spotkanie obserwowało ponad 80 tysięcy kibiców! Wśród obserwatorów znaleźli się m.in… piłkarze reprezentacji Włoch, którzy wracali do domu po meczu z Rumunią i akurat wówczas przejeżdżali przez Polskę.

Trener Antoni Piechniczek powołał następującą kadrę; bramkarze: Józef Młynarczyk (1953, Widzew Łódź), Jacek Kazimierski (1959, Legia Warszawa); obrońcy: Marek Dziuba (1955, ŁKS Łódź), Stefan Majewski (1956, Legia Warszawa), Paweł Janas (1953, AJ Auxerre-Francja), Paweł Król (1960, Śląsk Wrocław), Roman Wójcicki (1958, Widzew Łódź), Jan Jałocha (1955, Wisła Kraków); pomocnicy: Zbigniew Boniek (1956, Juventus Turyn-Włochy), Andrzej Buncol (1959, Legia Warszawa), Janusz Kupcewicz (1955, Lech Poznań), Kazimierz Buda (1960, Stal Mielec), Włodzimierz Ciołek (1956, Stal Mielec); napastnicy: Włodzimierz Smolarek (1957, Widzew Łódź), Andrzej Iwan (1959, Wisła Kraków), Mirosław Okoński (1958, Lech Poznań), Dariusz Dziekanowski (1962, Gwardia Warszawa).

To na Stadionie Dziesięciolecia w 1957 r. biało-czerwoni rozbili Finlandię 4-0 w eliminacjach do mistrzostw świata, natomiast we wrześniu 1982 r. w Kuopio rozpoczęli udany start w eliminacjach do mistrzostw Europy zwyciężając z gospodarzami 3-2. Na dwa punkty liczyliśmy również w Warszawie, zwłaszcza, że piłkarze Suomi w trzech meczach eliminacyjnych nie zdobyli nawet jednego punktu, natomiast ostatnie zwycięstwo na wyjeździe z europejskim rywalem zanotowali w maju 1977 r. w Luksemburgu! W Finlandii nikt jednak nie przejmował się słabymi wynikami, mieszkańcy pasjonowali się inną dyscypliną sportową - skokami narciarskimi, podziwiając kunszt i talent Mattiego Nykanena. Piłka Nożna pisała, że futbol w Finlandii jest amatorski. Podczas przerwy w rozgrywkach (ze względu na surowy klimat liga trwała od kwietnia do października) jedynie kadrowicze zbierali się w potężnej hali w Lahti, by przez kilkanaście dni przeprowadzić kilka wspólnych treningów.

Kilku wyróżniających się piłkarzy występowało za granicą. Bramkarz Olli Huttunen kilka dni przed meczem z Polską podpisał kontrakt z Borussią M.-Gladbach. W Arminii Bielefeld występował jego konkurent Olli Isoaho, który wystąpił w Warszawie. Obrońca Aki Lahtinen grał w angielskim Notts County, pomocnicy Karl Ukkonen w Cercle Brugge, Pasi Rautiainen w Arminii Bielefeld, a Kai Haaskivi w Houston Hurricane w USA. Spora grupa zawodników występowała w Szwecji i Norwegii. Gwiazdą ligi fińskiej był Atik Ismail, który zdobył tytuł króla strzelców. Był na testach w Anderlechcie Bruksela, ale nie zdołał podpisać kontraktu. Oprócz występów na boisku trawiastym z powodzeniem grał w piłkę ręczną. Jego dziadowie pochodzili z Turcji.

Zanim w latach 90. została zmieniona lista oficjalnych meczów reprezentacji Polski, spotkanie z Finlandią było uważane za numer 402. biało-czerwonych (dziś jako 388), a Polacy zdobyli 799 goli. Gol Włodzimierza Smolarka był więc jubileuszowym 800. świętowanym przez biało-czerwonych.  

Mecz z Finlandią zakończył się niefortunnym wynikiem 1-1. W historii kontaktów obu drużyn wcześniej w 1965 roku przeżyliśmy podobne upokorzenie, kiedy kadra z Edwardem Szymkowiakiam, Zygfrydem Szołtysikiem i Ernestem Polem przegrała na Stadionie Olimpijskim w Helsinkach 0-2. – „Przed meczem można było stawiać guziki przeciwko dolarom i tak – powszechnie sądzono – wyszłoby się na swoje. Byliśmy zdecydowanym faworytem, a fakt ten spotęgowała jeszcze bramka dobyta już w drugiej minucie meczu. Po karnym Smolarka zamarzył się nam niezapomniany festiwal strzelecki ze spotkania rewanżowego z Finlandią w 1965 w Szczecinie. Było aż 7-0! Niezbyt fortunne były powroty do drużyny Bońka i Janasa. Pierwszy tylko okresami, w pojedynczych zrywach przypominał piłkarza, który przed niespełna rokiem brylował na boiskach Hiszpanii, a ostatnio we Włoszech, natomiast Janas przeżył po prostu sportowy dramat. Sam strzelił Młynarczykowi gola i ten sposób Finowie wyrównali na 1-1” – relacjonowała Piłka Nożna.

Wystarczyło zaledwie pięć minut, aby padły wszystkie bramki w meczu. Wprawdzie przez kolejne 85 minut zawodnicy Piechniczka atakowali bez przerwy, to strzelali mało precyzyjnie. Sport napisał, że każdy atak stanowił niemal kopię poprzedniego i był odpierany z równą skutecznością przez Finów. Bohterem gości był ich rezerwowy bramkarz Olli Isoaho, który w przepiękny sposób zdołał obronić główkę Bońka z paru metrów.  – „Polacy do ostatniej minuty starali się sforsować fińską defensywę – mimo wszystko chyba lepszą niż przypuszczali – lecz siłą rzeczy w ich poczynania wkradła się nerwowość i efekty nie przyszły” – czytamy w Sporcie.

Wyniki:

08.09.1982 (Kuopio): Finlandia – Polska 2-3

22.09.1982 (Helsinki): Finlandia – Portugalia 0-2

10.10.1982 (Lizbona): Portugalia – Polska 2-1

13.10.1982 (Moskwa): ZSRR – Finlandia 2-0

17.04.1983 (Warszawa): Polska – Finlandia 1-1

Grupa 2 – eliminacje mistrzostw Europy                                                                                                                         

MSC

DRUŻYNA

M

Z

R

P

PKT

BR

1

Portugalia

2

2

0

0

4

4-1

2

Polska

3

1

1

1

3

5-5

3

ZSRR

1

1

0

0

2

2-0

4

Finlandia

4

0

1

3

1

3-8

Dokumentacja meczowa

Mecz oficjalny numer 388

17 kwietnia 1983, Warszawa (Stadion X-lecia), mecz eliminacji ME

Polska – Finlandia 1-1 (1-1)

1-0 – Włodzimierz Smolarek (2 karny), 1-1 – Paweł Janas (5 samob.)

Sędziował: Reidar Bjornestad (Norwegia)

Widzów: 83 000

Żółta kartka: Buncol, Wójcicki – Lahtinen

Polska: Józef Młynarczyk (1953, Widzew Łódź, 19/0) – Stefan Majewski (1956, Legia Warszawa, 29/4), Paweł Janas (1953, AJ Auxerre-Francja, 51/1), Roman Wójcicki (1958, Widzew Łódź, 17/0), Jan Jałocha (1957, Wisła Kraków, 16/1) – Andrzej Buncol (1959, Legia Warszawa, 21/4), Janusz Kupcewicz (1955, Lech Poznań, 19/5), Włodzimierz Ciołek (1956, Stal Mielec, 20/3) (65. Kazimierz Buda, 1960, Stal Mielec, 7/2) – Włodzimierz Smolarek (kapitan, 1957, Widzew Łódź, 22/8), Zbigniew Boniek (1956, Juventus Turyn-Włochy, 59/20), Mirosław Okoński (1958, Lech Poznań, 12/2).Trener: Antoni Piechniczek (1942, 21)

Finlandia: Olli Isoaho (Arminia Bielefeld-Niemcy, 17/0) – Esa Pekonen (FC Lahti, 16/0), Pauno Kymäläinen (kapitan, TPS Turku, 10/0), Mikael Granskog (IFK Norrköping-Szwecja, 9/0), Ilkka Remes (FC Lahti, 9/0) (41. Aki Lahtinen, Notts County-Anglia, 30/0) – Hannu Turunen (KuPS Kuopio, 31/3), Atik Ismail (HJK Helsinki, 25/7), Leo Houtsonen (OPS Oulu, 25/1), Kari Ukkonen (Cercle Brugge-Belgia, 1/0) – Tuomo Hakala (RoPS Rovaniemi, 10/1), Mika Lipponen (TPS Turku, 1/0) (66. Ari Hjelm, Ilves Tampere, 2/1). Trener: Martti Kuusela (11)