2019-12-2 Polska (F) - Serbia (F) 4-1

Reprezentacja Polski w futsalu przed historycznym zwycięstwem z Serbią w Lubinie. Fot. Dziurek/Shutterstock.comReprezentacja Polski w futsalu przed historycznym zwycięstwem z Serbią w Lubinie. Fot. Dziurek/Shutterstock.com

Po losowaniu preeliminacji do mistrzostw Europy w 2022 r. reprezentacja Polski w futsalu rozegrała dwa towarzyskie spotkania z Serbią. Wcześniej dziewięciokrotnie mierzyliśmy się z tym rywalem i naszym największym sukcesem był… remis 6-6 wywalczony w… 1998 roku! Selekcjoner naszej kadry Błażej Korczyński powołał najlepszych zawodników, aczkolwiek zabrakło m.in. Mateusza Lisowskiego ze Słoneczny Stok Białystok, Remigiusza Spychalskiego z FC Toruń, czy kontuzjowanego Bartłomieja Nawrata. Sparing z Polakami miał o wiele większe znaczenie dla gości, którzy przygotowywali się do kolejnej rundy eliminacji mistrzostw świata. Polacy natomiast mieli już za sobą bardzo nieudany występ kwalifikacyjny w „Main Round”, kiedy w październiku w Zielonej Górze przegrali wszystkie trzy mecze kolejno z Gruzją, Finlandią i Hiszpanią. Serbia wręcz przeciwnie wygrała swoje trzy mecze z Szwajcarią, Belgią i Francją. W lutym 2020 r. również świetnie spisała się w „Elite Round” pokonując Ukrainę i Francję, a przegrała tylko z Hiszpanią. Serbowie wciąż mają dużą szansę na awans na mundial, wystarczy, że w play-off wyeliminują Finlandię!

Pierwszy mecz Polski z Serbią odbył się 2 grudnia w Centrum Sportowym w Lubinie. – „Taki niestety jest sport. Z wielkim żalem odpadliśmy tak szybko z eliminacji mundialu, tym bardziej, że poświęciliśmy dwa lata na przygotowania do eliminacji. Wiemy, że zawiedliśmy trenerów, kibiców, a głównie siebie, dlatego chcemy szybko powrócić na odpowiednie tory i już w najbliższych meczach z Serbią pokazać, że stać nas na bardzo dobrą grę” – mówił Błażej Korczyński w wywiadzie dla „Łączy nas piłka”. Selekcjoner zaznaczył, aby odzyskać zaufanie kibiców, Polska musi zagrać jak za najlepszych czasów, bo tylko w ten sposób ma szanse uzyskać awans na mistrzostwa Europy.

Polacy wyszli na parkiet bardzo zmotywowani, aczkolwiek szybko utracili gola. Już w 2 min. Stefan Rakić urwał się Piotrowi Łopuchowi, pociągnął lewą stroną, a następnie uzyskał pięknego gola strzałem pod poprzeczkę. W 9 min. drugiej połowy tak świetny bramkarz jak Michał Kałuża popełnił błąd decydując się na wyjście poza własną połowę, by następnie oddać strzał na serbską bramkę. Jakov Vulić złapał piłkę, a widząc naszą pustą bramkę zdecydował się na daleki wykop i piłka trafiła w poprzeczkę! Kilkanaście sekund później Sebastian Leszczak trafił w słupek. Chwilę później to Dominik Solecki z bliskiej odległości nie trafił do bramki. Na ponad 6 minut przed końcem spotkania Serbowie wciąż prowadzili 1-0, ale piękna wymiana piłki pomiędzy zawodnikami Rekordu Bielsko-Biała, Michałem Kubikiem a Michałem Markiem zaowocowała strzeleniem gola. Piłka przeszła jeszcze pod nogami Vulicia. W 37 min. spotkania Mikołaj Zastawnik rozpoczął akcję, a następnie podał do Sebastiana Wojciechowskiego, ten odegrał ponownie do piłkarza Clearex Chorzów, który mocnym strzałem z dystansu wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Minutę przed końcem Serbowie grali bez bramkarza wprowadzając na parkiet dodatkowego zawodnika. W trakcie jednej z akcji ofensywnych popełnili błąd, piłkę przejął Tomasz Lutecki, który z własnej połowy posłał piłkę do pustej bramki. Na 23 sekundy przed końcową syreną Michał Marek strzelił czwartego gola pokonując bezradnego Vulicia. Polska odniosła sensacyjne, pierwsze zwycięstwo z Serbią.

Dokumentacja meczowa:

Mecz oficjalny

2 grudnia 2019, Lubin (Regionalne Centrum Sportowe), mecz towarzyski 

Polska (F) – Serbia (F) 4-1 (0-1)

0-1 – Stefan Rakić (2), 1-1 – Michał Kubik (34), 2-1 – Mikołaj Zastawnik (37), 3-1 – Tomasz Lutecki (40), 4-1 – Michał Marek (40)

Sędziowali: Damian Grabowski (Polska) i Vladan Radulović (Serbia)

Żółte kartki: Kubik – Matjević

Polska (F): Michał Kałuża (CD Burela FS-Hiszpania) - Piotr Łopuch (AZS UŚ Katowice), Mikołaj Zastawnik (Clearex Chorzów), Tomasz Lutecki (GSF Gliwice), Tomasz Kriezel (FC Toruń). Grali też: Michał Kubik (kapitan, Rekord Bielsko-Biała), Karol Czyszek (Piast Gliwice), Robert Gładczak (GSF Gliwice), Dominik Solecki (Piast Gliwice), Sebastian Leszczak (Clearex Chorzów), Piotr Pietruczko (Futsal Leszno), Michał Marek (Rekord Bielsko-Biała), Sebastian Wojciechowski (Futsal Leszno). Trener: Błażej Korczyński

Serbia (F): Jakov Vulić (KMF Nova Pazova) – Strahinja Petrov (Crvena Zvezda Belgrad), Stefan Rakić (Imperijal-Rumunia), Dragan Tomić (Hale Goik), Veroljub Vukadinović (KMF Kalća). Grali też: Ninoslav Aleksić (KMF Novi Pazar), Nikola Matijević (FC Salines-Bośnia i Hercegowina), Dejan Pavlović (FC Mostar-Bośnia i Hercegowina), Denis Ramić (KMF Kalća), Darko Ristić (KMF Ekonomac), Miloš Stojković (KMF Ekonomać), Pavle Pešić Pavle Pešić (KMF FON Belgrad), Miloš Simić (Haladas), Marko Radovanović (Slavia Praga-Czechy).Trener: Goran Ivančić