Życie prywatne 20-letniego Adama Nawałki

Adam Nawałka podczas meczu Wisły Kraków ze szwedzkim Malmoe FF w 1979 r. Fot. Archiwum redakcjiAdam Nawałka podczas meczu Wisły Kraków ze szwedzkim Malmoe FF w 1979 r. Fot. Archiwum redakcji

O Adamie Nawałce znów zrobiło się głośno, gdy objął reprezentację Polski i odniósł z nią sukcesy. Jako piłkarz zyskał rozgłos za sprawą swojej wyśmienitej gry w Wiśle Kraków oraz występów w reprezentacji Polski. Jego największym osiągnięciem były występy na mistrzostwach świata w 1978 r. Już jako junior uważany był za jednego z najzdolniejszych pomocników w naszej lidze i systematycznie był powoływany do reprezentacji Polski U-19. Jako 20-latek zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski z Węgrami w Budapeszcie. Piłkarz Wisły nie tylko zaliczył udany występ, ale strzelił honorowego gola. Prowadzone bujnie życie towarzyskie przez młodego zawodnika owocowało licznymi wywiadami w największych dziennikach i tygodnikach sportowych w Polsce. Przyczynił się do tego również świetny występ z Portugalią 1-1 29 października 1977, gdzie wyłączył z gry „motor napędowy” Portugalczyków, Alvesa – wówczas jedynego piłkarza w składzie grającego poza granicami kraju, dokładnie w hiszpańskim UD Salamanca. – „Alves nie wart był w tym dniu rękawiczek, które nosi” – pisały gazety. Piłkarz dodawał: - „Nazywano mnie człowiekiem do zadań specjalnych lub oficerem do specjalnych poruczeń”.

Adam Nawałka najbardziej cenił grę z Grzegorzem Lato. – „Bo był bardzo pracowity i wykonywał świetną robotę piłkarską. Zawsze wracał, by pokryć swojego obrońcę, a jak się popełniło błąd, to zawsze można było liczyć na jego asekurację” chwalił Latę na łamach Sportu. Lato przypominał mu Guntera Netzera, który według Wiślaka był ideałem piłkarza.

Na łamach  Sportu, Przeglądu Sportowego czy Sportowca 20-letni Adam Nawałka wielokrotnie dzielił się z czytelnikami swoim życiem poza piłką. Jego tata był geodetą (jako piłkarz grał w Orlętach Rudawa), a mama kierowniczką restauracji. Adam za namową rodziców uczęszczał do liceum dla pracujących (później rozpoczął studia AWF w Krakowie), gdzie najbardziej nienawidził algebry. W wolnych chwilach spotykał się z wysoką, szczupłą szatynką o imieniu Katarzyna. Chodzili na tańce, słuchali muzyki, spotykali się ze znajomymi, czyli robili to, co większość ludzi w ich wieku w latach 70.  – „Uwielbiałem tańczyć „Pod Jaszczurami”, świetny klub i pop-music. Sam miałem w domu fonomastera i dwie kolumny głośnikowe. Bardzo lubię Eletric Light Orchestra” – wyznawał zawodnik. Największymi kolegami Nawałki byli Krzysztof Budka i Andrzej Iwan, a największym przyjacielem Wojciech Dworczyński – utytułowany judoka z Wisły. Adam także świetnie jeździł na nartach, a jego ulubionym miejscem było Zakopane.